ELEMENTARZ

Inwestowanie pasywne – gdy nie masz wiedzy i czasu

inwestowanie-pasywne

Rynek akcji w długim terminie przynosi średnioroczną stopę zwrotu ok. 5-10%. Jeśli masz wiedzę, która daje Ci przewagę nad innymi, możesz próbować go pokonać. Najlepsi inwestorzy na świecie, np. Warren Buffet, uzyskują ok. 20% rocznie. Jednak większość osób nie ma dużej wiedzy o inwestowaniu, bo zawodowo zajmują się czymś innym. Większość nie ma też czasu na naukę – w ciągu dnia pracują, a po pracy czekają obowiązki rodzinno-domowe. W tej sytuacji pozostaje jedynie inwestowanie pasywne.

Nie ma zysku bez ryzyka

Nie ma zysku bez ryzyka. Inwestowanie pasywne nie stanowi wyjątku od tej reguły. Stosując poniższe zasady ryzyko poniesienia straty zostaje ograniczone do minimum. Nie da się go jednak zupełnie wyeliminować. Zawsze pozostanie minimalne ryzyko, że lepiej wyszedłbyś trzymając pieniądze na lokacie terminowej. Jeśli nie jesteś w stanie zaakceptować tego faktu, powinieneś całkowicie zrezygnować z inwestowania. Jakikolwiek zysk wyższy niż oprocentowanie lokaty bankowej zawsze wiąże się z choćby minimalnym ryzykiem.

Długi termin

Inwestowanie pasywne wymaga nastawienia się na długi termin. Za taki powszechnie uważa się 3-5 lat, lecz według mnie to zdecydowanie za krótko. Tak na prawdę powinno się przyjąć horyzont nieskończony. W praktyce, podejście pasywne jest idealne dla osób akceptujących horyzont „emerytalny”. Jeśli nie jesteś w stanie zaakceptować tak długiego terminu, lepiej ograniczyć kapitał inwestycyjny lub zrezygnować z inwestowania.

Inwestuj indeksowo

Aby pokonać rynek, musisz mieć jakąś przewagę konkurencyjną. Jeśli nie masz odpowiedniej wiedzy (narzędzi, metody) nie ma sensu próbować pokonać rynku. Nie inwestuj w pojedyncze spółki. „Kupuj” całe indeksy, np. za pośrednictwem funduszy ETF. Ewentualnie możesz próbować stworzyć mocno zdywersyfikowany portfel akcji. Jednak inwestowanie pasywne zakłada, że nie masz wiedzy i czasu. A ta druga opcja wiąże się jednak z dokonywaniem selekcji spółek. To wymaga określonej wiedzy oraz aktywności, która oczywiście czas zajmuje.

Dywersyfikuj geograficznie

Inwestując indeksowo wyłącznie na polskim rynku mogłoby się okazać, że nie zarobisz, mimo długiego terminu. Dla przykładu, japoński indeks Nikkei od 30 lat znajduje się w trendzie spadkowym. Nie ma pewności, że w Polsce coś takiego nie może się wydarzyć. Zwłaszcza, że Polska może mieć niedługo podobne problemy demograficzne, których doświadczyła Japonia.

Aby ograniczyć ryzyko pojedynczego rynku, warto dywersyfikować geograficznie. W praktyce można skorzystać ze funduszy inwestycyjnych stosujących dywersyfikację globalną.

Rozłóż inwestycję w czasie

Inwestując jednorazowo, ryzykujesz, że kupisz akurat na samym szczycie. Zwłaszcza, że osoby o małym doświadczeniu często zaczynają myśleć o inwestowaniu pod koniec hossy. Wtedy, gdy już z każdej strony słychać, że na giełdzie „rozdaje się pieniądze” 🙂

Aby uniknąć tego ryzyka, rozłóż inwestycję w czasie. Podziel kapitał na mniejsze części i kupuj okresowo. Inwestując za pośrednictwem funduszy, można ustawić np. comiesięczne zlecenie stałe.

A czy nie lepiej spróbować kupić w dołku a później nastawić się na ten długi termin? Spróbować można 🙂 Ale wymaga to już  poświęcenia czasu na obserwację i analizę. Nie jest to łatwe również z psychologicznego punktu widzenia. Dołki wypadają przeważnie, gdy wydaje się, że „świat się kończy”. Emocje nie pozwalają wtedy na spokojną analizę. Nie znam ani jednej osoby o małym doświadczeniu, która potrafi inwestować w takich momentach poważne pieniądze.

ETF, fundusze inwestycyjne czy zarządzanie aktywami?

Inwestując indeksowo możesz otworzyć rachunek maklerski i samodzielnie zapewniać odwzorowanie całego rynku w swoim portfelu. Byłoby to jednak bardzo trudne i wymagało poświęcenia ogromnej ilości czasu. W praktyce lepiej skorzystać z funduszy ETF, funduszy inwestycyjnych lub usług zarządzania aktywami.

Fundusze ETF mają na celu odwzorowanie rynku. Obecnie na GPW dostępny jest ETF na polski indeks WIG20, więc odwzorowanie rynku obejmowałoby jedynie największe spółki. Z zagranicznych dostępne są tylko ETF na amerykański S&P500 oraz niemiecki DAX. Zatem zbudowanie geograficznie zdywersyfikowanego portfela byłoby niemożliwe. A gdyby ich wybór był większy, pozostaje problem zarządzania alokacją poszczególnych funduszy, co wymaga wiedzy i czasu.

Fundusze inwestycyjne dają dużo większe możliwości odwzorowania pełnego rynku oraz dywersyfikacji geograficznej. Natomiast problemem jest, że większość funduszy uzyskuje niższe stopy zwrotu niż rynek. Aby wybrać relatywnie dobre fundusze, warto kierować się m.in. wskaźnikami osiąganego zysku do podejmowanego ryzyka, które dostępne są m.in. w kartach funduszy. Alternatywnie można skorzystać z usług zarządzania aktywami, które często dają zbliżone efekty co fundusze. W dokonaniu ostatecznego wyboru może zdecydować kalkulacja kosztów.