ELEMENTARZ GIEŁDA

Jak zacząć inwestować na giełdzie – 6 przemyśleń

jak-zaczac-inwestowac-na-gieldzie-1

Dostałem dziś wiadomość od Piotra, który zapytał mnie jak zacząć inwestować na giełdzie. Dokładnie napisał w ten sposób:

Otworzyłem niedawno rachunek maklerski i rozpoczynam inwestowanie. Na początek mała kwota (do 2-3 tys.) w instrumenty o umiarkowanym ryzyku. Planowałem otwarty fundusz inwestycyjny lub WIG20, ale no właśnie… czy to są dobre pomysły? Może też podsuniesz mi parę pomysłów na strategie inwestycyjne? Za każdą wskazówkę będę bardzo wdzięczny. Z góry dziękuję! Pozdrawiam

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo trudna, ponieważ – przede wszystkim – jest to temat rzeka 🙂 Tym bardziej, że nie wiem jaka jest wiedza Piotra, cel inwestycyjny, itd. Przyjąłem założenie, że jest na początku swojej przygody z inwestowaniem. Piotrze, jeżeli jest inaczej i moja odpowiedź nie jest tym, czego oczekiwałeś, proszę napisz mi w komentarzu, to spróbuję ją uzupełnić 😉

  1. Dlaczego chcesz inwestować akurat na giełdzie? Czy warto inwestować na giełdzie?

Czym inwestowanie na giełdzie różni się od inwestowania w nieruchomości, we własny biznes, itd.? Niczym ? W tym sensie, że w każdym przypadku kluczem do sukcesu jest posiadanie PRZEWAGI KONKURENCYJNEJ. Moja kuzynka pasjonuje się szydełkowaniem, inwestuje w nici i produkuje odzież z wyszywanymi łowickimi motywami ?Ktoś kto ma doświadczenie w wykańczaniu wnętrz, może kupować zapuszczone mieszkania, remontować i sprzedawać. Mój znajomy, biegły rewident, świetnie radzi sobie w inwestowaniu w obligacje, bo wiedza którą posiada bardzo pomaga ocenić jak spółka radzi sobie z długiem. Inny znajomy, które jest rentgenologiem i, jak mało kto, z powodzeniem spekuluje w oparciu o fale Elliotta. Warto sobie przede wszystkim zadać pytanie, w czym jestem dobry? Jaka jest moja przewaga konkurencyjna? Co robię lepiej, niż inni? Może się okazać, że lepszym pomysłem, niż giełda, będzie np. własny biznes, bazujący na Twojej pasji ?.

2. „Nie mam żadnej wiedzy, ale przecież rynek akcji w długim terminie rośnie.”

Zgadza się, rynek akcji w długim terminie rośnie. Długoterminowa stopa zwrotu zależy od konkretnego rynku, ale przyjmijmy, że jest to 5-8% rocznie. Warto podkreślić, że chodzi o cały rynek, a nie pojedyncze spółki, bo część spółek bankrutuje lub po prostu nie rośnie. Warto pamiętać, że rynek akcji nie ma monopolu na wzrosty w długim terminie, bo przecież wspomniane nieruchomości w długim terminie również rosną. Na korzyść akcji można pewnie zaliczyć większą płynność oraz mniejsze wymagane kwoty pieniędzy.

3. Jak inwestować, gdy nie mam przewagi konkurencyjnej, ale chcę wykorzystać to, że rynek w długim terminie akcji rośnie?

PASYWNIE. Nie próbuj wygrać z rynkiem, nie inwestuj w pojedyncze spółki. Kup cały indeks i trzymaj go, nastawiając się na długi termin. Im dłuższy termin, tym lepszy, więc tego typu podejście najlepiej sprawdzi się dla kogoś, kogo celem jest zgromadzenie oszczędności na emeryturę. Warto zadać sobie pytanie co jest moim celem inwestycyjnym? Poza tym warto podzielić kwotę do zainwestowania i rozłożyć inwestycję w czasie (większość osób początkujących zaczyna inwestowanie w pobliżu giełdowych szczytów, więc w ten sposób można uniknąć zakupu na tzw. górce). Jeszcze lepiej będzie, gdy zastosujemy dywersyfikację geograficzną, aby nasz portfel odzwierciedlał cały świat (pojedynczy rynek może odstawać od reszty, jak np. Japonia w ciągu ostatnich 30 lat). Jak kupić cały indeks? Indeksy nie są instrumentami finansowymi, tak jak akcje czy obligacje, i się nimi nie handluje. Aby odwzorować indeks w swoim portfelu można skorzystać z uniwersalnych funduszy inwestycyjnych (które zdaje się rozważasz) lub funduszy typu ETF (lub indeksowych). W przypadku wyboru ETF, przyda się rachunek maklerski, który otworzyłeś.

4. Ile trzeba mieć pieniędzy, żeby zacząć inwestować na giełdzie? Kiedy warto zacząć inwestować na giełdzie?

Aby zacząć inwestować w sposób opisany powyżej wystarczy niewielka kwota. Wspomniane 2-3 tys. powinno spokojnie wystarczyć (minimalne wpłaty w funduszach zaczynają się od 100zł-200zł). Chcąc aktywnie inwestować w akcje, biorąc pod uwagę dywersyfikację i koszty, minimalna kwota powinna wynieść, według mnie, ok. 10 tys zł. To dalej dość małe pieniądze, porównując ją z tymi, którymi operuje się na rynku  nieruchomości. Jednak, według mnie, dużo ważniejsze jest pytanie nie o kwoty minimalne, lecz kiedy warto zacząć inwestować w taki sposób? Nie wiem na jakim etapie jesteś Ty, natomiast osoby na początku swojej ścieżki zawodowej, według mnie, dużo więcej powinny zyskać inwestując te 2-3 tys zł… w siebie. Dlaczego? Załóżmy, że inwestujemy 3 tys zł w akcje, rynek w ciągu roku urośnie 8% – nasz zarobek wyniesie 240 zł (w skali roku). A gdybyśmy zainwestowali te pieniądze w siebie, np. jakiś kurs zawodowy, mogłoby się okazać, że podnosząc swoje kwalifikacje zwiększylibyśmy swoje zarobki np. z 2 000 zł na 2 500 tys zł. 500zł różnicy przez 12 miesięcy daje nam 6000 zł (3000 zł zysku), co daje stopę zwrotu 100% (w porównaniu z 8% z giełdy). Jeśli jednak nie masz pomysłu na samorozwój, a giełda po prostu bardzo Cię interesuje i tym kierunku chcesz się rozwijać, to te 2-3 tys zł wydałbym w pierwszej kolejności na edukację (np. książki).

O inwestowaniu na giełdzie na poważnie pomyślałbym, kiedy inwestycje w siebie nie będą już tak rentowne lub gdy mamy większe oszczędności, z którymi trzeba będzie coś zrobić. Dobrym pomysłem jest regularne inwestowanie jakiejś stałej kwoty (zwłaszcza w ramach IKE lub IKZE), którą odkładamy z pensji. Przy regularnych, małych wpłatach emocje mają na nas mniejszy wpływ, niż gdy jednorazowo inwestujemy większe pieniądze.

 5. Jaką część pieniędzy inwestować ryzykownie?

Jeśli masz większe oszczędności do ulokowania, będziesz musiał zdecydować, jak podzielić kapitał. Ogólnie im jesteś starszy, tym mniej aktywów ryzykownych powinieneś mieć w portfelu. Jest taka stara zasada, że jeśli od 100 odejmiesz swój wiek, to taką część oszczędności możesz mieć ulokowaną ryzykownie. Przykładowo jeśli masz 25 lat, w akcjach możesz mieć 75%. Ale do tego dochodzi poziom tolerancji na ryzyko. Według moich obserwacji większość osób ma niską tolerancję (brak akceptacji ryzyka straty).  Stąd w przypadku większości osób akcje nie powinny przekraczać 30% kapitału, a w niejednym przypadku w ogóle nie powinno ich być w portfelu, a co najwyżej obligacje.

6. Inwestowanie aktywne

Jeśli masz już pewne doświadczenie, giełda Cię interesuje, masz czas (i ochotę) na naukę oraz apetyt na większe stopy zwrotu, niż te wspomniane 5-8% – otwiera się cały świat inwestowania aktywnego. Celem strategii aktywnej może być pobicie rynku w długim terminie, uzyskiwanie przyzwoitych zwrotów w krótkim terminie czy może zarabianie w każdych warunkach (strategie hedge). Liczba możliwych strategii jest zapewne większa, niż liczba samych inwestorów ? Poniżej kilka przykładów:

Nie ma za bardzo sensu sugerowanie konkretnej strategii. Każdy jest inny, potrzebuje czegoś innego, jest dobry w czym innym (ma inną przewagę konkurencyjną), więc każdy musi znaleźć własną drogę 😉

Artur Wiśniewski

Redaktor naczelny ;) Makler Papierów Wartościowych (2370), inwestor indywidualny. Interesuje się rynkiem akcji i obligacji. Lubi rower i góry.

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
JarosławOkiem MakleraWojtek Recent comment authors
  Powiadomienia o nowych komentarzach  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wojtek
Gość

Właśnie. każdy musi wybrać własną drogę. Naśladowanie strategi innych ludzi, który opisują swoje inwestowanie w internecie, czy sugerowanie się rekomendacjami biur maklerskich nie przyniesie nic dobrego. Sam w ten sposób straciłem trochę pieniędzy. Powinniśmy zdobyć wiedzę i sami opracować jakiś konkretny plan inwestowania. Wtedy jest szansa na sukces.

Jarosław
Gość

Świetny wpis. Trzeba zrobić pierwszy krok, a później już pójdzie z górki. Ja właśnie próbuję moich sił na giełdzie.