ANALIZY

Nowe maksimum – czy warto kupować „drogo”

nowe-maksimum

„Kupić tanio, sprzedać drogo” – to popularna recepta na sukces giełdowy. Realizacja tej maksymy często sprowadza się do kupowania spółek spadających na nowe minima. Jednak trudno jest trafić w dołek i często kończy się stratami. Chcę Ci pokazać jak może działać strategia odwrotna – „kup drogo, sprzedaj drożej”, gdzie „drogo” oznacza nowe maksimum historyczne.

Założenia

Przeprowadziłem testy historyczne na akcjach GPW od 2000 roku, aby sprawdzić jak sprawdzało się nowe maksimum. Kryteria sygnałów transakcyjnych były następujące:

Kupno: gdy akcje danej spółki osiągają nowe maksimum historyczne

Sprzedaż: gdy kurs zamknięcia spada poniżej prostej średniej kroczącej (300).

Prowizja: 0,38%

Uwaga: W analizie wzięły udział spółki, które były notowane na GPW na dzień 30.04.2017. Spółki, który były notowane w okresie testów, lecz już nie są, nie zostały uwzględnione. Zatem obraz wyłaniający się z analiz jest do pewnego stopnia zniekształcony. Polecam traktować je jedynie jako zachętę do dalszej, głębszej analizy.

Test 1 – wszystkie akcje GPW

Okres: 2000-2016 (17 lat)

Akcje: wszystkie akcje GPW, notowania ciągłe

Liczba transakcji: 2914 (średnio 14 na miesiąc)

Udział transakcji zyskownych: 45%

Średnia stopa zwrotu: +18%

Mediana: 4%

Łączna liczba transakcji na wszystkich spółkach w całym badanym okresie wyniosła prawie 3 000 (14 na miesiąc). Z tego jedynie niecała połowa była zyskowna. Średnia stopa zwrotu wyniosła 18%, a mediana 4%. Na wykresie rozkładu stóp zwrotu widać sporą przewagę skrajnie wysokich zysków nad skrajnymi stratami.

nowe-maksimum-rozklad-stop-zwrotu-ALL-gpw-2000-2016

 

 Test 2 – wszystkie akcje GPW + filtr historii notowań

Okres: 2000-2016 (17 lat)

Akcje: notowania ciągłe GPW, akcje notowane od min. 250 sesji

Liczba transakcji: 1297 (średnio 6 na miesiąc)

Udział transakcji zyskownych: 52%

Średnia stopa zwrotu: 39%

Mediana: 70%

Średni czas trwania inwestycji: 12 miesięcy

Analizując pierwsze wyniki zauważyłem, że znaczna część transakcji stratnych wystąpiła na akcjach, które nowe maksimum osiągały na debiucie. Nie jest to oczywiście żadnym wyczynem, więc w drugim teście wprowadziłem filtr. Sygnał kupna był generowany pod warunkiem, że spółka miała przynajmniej 250-sesyjną historię notowań. Całkowita liczba transakcji spadła o połowę. Udział transakcji zyskownych i średni czas trwania inwestycji bardzo się nie zmieniły. Średnia stopa zwrotu wzrosła dwukrotnie. Rozkład stóp zwrotu wygląda podobnie, jak wcześniej.

nowe-maksimum-rozklad-stop-zwrotu-ALL-gpw-ref250-2000-2016

 

Testy 3 – filtr historii notowań + filtr płynności (tylko WIG20, mWIG40 i sWIG80)

Okres: 2000-2016 (17 lat)

Akcje: tylko WIG20, mWIG40 i sWIG80, akcje notowanie od min. 250 sesji

Liczba transakcji: 245 (średnio 1 miesięcznie)

Udział transakcji zyskownych: 63%

Średnia stopa zwrotu: 59%

Mediana: 8%

Średni czas trwania inwestycji: 12 miesięcy

W dotychczasowych dwóch testach liczba transakcji była całkiem spora. Jednak większość spółek jest mało płynna, więc w praktyce można było zastosować jedynie małą część sygnałów kupna. W trzecim teście wprowadziłem prosty filtr płynności. Listę spółek ograniczyłem do tych, które zawierają się w indeksach WIG20, mWIG40 i sWIG80 (na dzień 30.04.2017). Liczba transakcji spadła drastycznie. Średnia stopa zwrotu wzrosła do aż 59%. Udział transakcji zyskownych wzrósł nieznacznie, a średni czas trwania pozostał bez zmian. Rozkładu stóp zwrotu poprawił się w stosunku do poprzednich testów.

rozklad-stop-zwrotu-WIGi-2000-2016

 

Analizując rozkład sygnałów kupna w poszczególnych latach widać ewidentną sezonowość. W trakcie hossy liczba sygnałów kupna wzrasta, a w czasie bessy mocno spada. To chyba największa zaleta wskaźnika „nowe maksimum” – w czasie hossy, w sposób naturalny, zaangażowanie się zwiększa, a w czasie bessy spada.

rozklad-sygnalow-kupna-WIGi-2000-2016

 

Testy 4 – filtr historii notowań + filtr płynności + filtr czasowy

Okres: 2008-2016

Akcje: tylko WIG20, mWIG40 i sWIG80, notowanie od min. 250 sesji

Liczba transakcji: 136 (średnio 1 miesięcznie)

Udział transakcji zyskownych: 61%

Średnia stopa zwrotu: 30%

Mediana: 7%

Średni czas trwania inwestycji: 11 miesięcy

Licząc od 2000 roku, akcje zaliczyły największe wzrosty w czasie hossy 2003-2007. Nie wiadomo, czy równie dobry okres kiedykolwiek się powtórzy. Zastanawiałem się, czy ta rewelacyjna średnia stopa zwrotu (59%) nie została osiągnięta wyłącznie dzięki tamtej hossie. Ograniczyłem zatem sygnały kupna wyłącznie do okresu 2008-2016. Średnia stopa zwrotu spadła aż o połowę – do 30%. Widać zatem, że tamten okres faktycznie miał ogromny wpływ, lecz 30% to nadal świetny wynik. Całkowita liczba transakcji dalej spadła. Udział transakcji zyskownych i czas trwania inwestycji utrzymały się na zbliżonym poziomie. Rozkład transakcji zyskownych wygląda podobnie jak wcześniej.rozklad-stop-zwrotu-WIGi-2008-2016

 

Podsumowanie

Średnie stopy zwrotu były rewelacyjne – kilkadziesiąt procent. Natomiast mediana – wśród spółek płynnych – wynosiła dużo mniej (7-8%).

Rozkład stóp zwrotu był bardzo nierównomierny, co jest sporą wadą. Za wysokie średnie stopy zwrotu odpowiadała relatywnie mała część transakcji, które zakończyły się nadzwyczajnymi zyskami.  Uzyskanie średniej wymagałoby zatem bezwzględnej konsekwencji w realizowaniu sygnałów transakcyjnych.

Udział transakcji zyskownych wynosił ok 50%, a wśród spółek płynnych nieco więcej. Z tego powodu dyscyplina w realizowaniu sygnałów byłaby szczególnie ważna.

Liczba transakcji wyniosła średnio 1 na miesiąc (wśród spółek płynnych). W mojej ocenie to bardzo mało. Z tego powodu nowe maksimum może się sprawdzić raczej jako narzędzie dodatkowe.

Sezonowość – wśród sygnałów kupna występuje bardzo wyraźnie. Sygnały pojawiają w czasie hossy, a w czasie bessy prawie zanikają. Zatem, w sposób naturalny, zaangażowanie w akcje powinno się zwiększać w czasie hossy, a zmniejszać w czasie bessy. To duży plus.

Średni czas trwania inwestycji wynosił zawsze mniej więcej 12 miesięcy. Są to zatem transakcje długoterminowe. Mógłby on ulec zmianie przy zastosowaniu innego kryterium wyjścia z inwestycji.

Wyniki transakcji z zastosowaniem nowego maksimum są bardzo obiecujące, jednak to w zasadzie dopiero początek. Dodatkowo warto byłoby:

  1. przetestować inne kryteria sprzedaży, niż średnia krocząca (300),
  2. sprawdzić jak nowe maksimum sprawuje się na większych rynkach, np. amerykańskim – aby uzyskać więcej sygnałów transakcyjnych na płynnych spółkach
  3. oprócz nowego maksimum historycznego przetestować nowe maksima wielosesyjne (np. roczne) – liczba sygnałów transakcyjnych mogłaby się mocno zwiększyć

Serdecznie dziękuję Marcinowi Brendota, który pomógł mi poznać podstawy języka AFL w Amibroker. Polecam każdemu Marcina jako współpracownika 🙂

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Dobry wieczór, mam pytanie dotyczące danych, których Pan użył w badaniu. Skąd one pochodzą?
    Mam konkretnie na myśli to, że jeżeli to są dane pobrane z serwisów stooq.pl, yahoo finance lub google finance, to wyniki mogą być obarczone dużym błędem. To dlatego, że w tych serwisach nie są ujmowane spółki już nie notowane (wycofane z giełdy, bankructwa itp). Zatem popełniany jest tzw. „look ahead bias”, czyli korzysta Pan z danych z przyszłości. Np. w 2005 roku nie mógł Pan wiedzieć, że spółka „A” w 2008 zbankrutuje i przestanie być notowana. Używając danych z wymienionych serwisów można popełnić ten błąd, że z góry wyeliminujemy spółki gorsze – te które już nie funkcjonują, a mogły dawać pozytywne sygnały w ciągu swojego istnienia.

    • Dzięki! Bardzo trafny komentarz. Dobrze wiedzieć, że ktoś się wgłębia 🙂
      Zgadza się – dane pochodzą z bossa.pl (źrodło jest podane pod każdym wykresem) i nie uwzględniają spółek, które już nie są notowane. Część spółek, które zostały wycofane z obrotu (bo zbankrutowały lub nastąpił buyout) mogły dać sygnały kupna w czasie swojej obecności na giełdzie. Zatem ostateczny obraz jest trochę zniekształcony. Dlatego też wyniki takich analiz są raczej wstępem do głębszych poszukiwań. Jeśli na tym etapie są obiecujące, można przyjąć, że warto włożyć wysiłek aby dotrzeć do pełnej bazy, aby wyeliminować zniekształcenie.
      Czy znasz bazy uwzględniające również spółki, które nie są już notowane lub masz inny pomysł, jak rozwiązać ten problem?
      Pozdrawiam,
      Artur

      • Niestety, w ramach bezpłatnych źródeł nie znalazłem takich danych.
        W ogóle kwestia danych to najbardziej ograniczająca rzecz w analizach ilościowych.
        Pozdrawiam

        • Dzięki Daniel. A czy sam korzystasz z danych płatnych? Jakie masz doświadczenia w tym temacie i czy mógłbyś napisać kilka słów? Pozdrawiam serdecznie, Artur.