WYWIADY

Jak funkcjonuje Towarowa Giełda Energii? Łukasz Lewicki (Energa)

towarowa-gielda-energii-lukasz-lewicki-energa

Towarowa Giełda Energii – jest młodszą siostrą Giełdy Papierów Wartościowych. Powstała 18 lat temu, chociaż niewiele się o niej mówi – pewnie dlatego, że inwestorzy indywidualni tam nie działają. Mało kto wie, że aż co trzecia złotówka przychodów GPW pochodzi z rynku towarowego (Raport IH 2017). Moim dzisiejszym rozmówcą jest Łukasz Lewicki – makler giełd towarowych w Grupie Energa. Opowie o swojej pracy oraz oraz o naszej rodzimej giełdzie towarowej – jej funkcjonowaniu, instrumentach, członkach giełdy, obrotach, czynnikach fundamentalnych i perspektywach.

Jak to się stało, że zostałeś maklerem giełd towarowych?

Mając ścisły umysł, zawsze lubiłem liczby, wykresy, analizy. Poszedłem na studia finansowe, wybrałem specjalność rynki finansowe. Potem przyszła pasja do giełdy, inwestycji, trading’u i rynków. Znalazłem ciekawą pracę jako trader – na rynku energii oraz gazu i zacząłem rozwijać się w kierunku rynku towarowego. Naturalną sprawą w rozwoju tradera było zdanie egzaminu na maklera giełd towarowych. Przygotowałem się do niego i zdałem ten egzamin. Potem się okazało, że był to ostatni egzamin, który organizowała KNF.

Łącznie wydanych zostało ok. 400 licencji i w 2015 roku licencja maklera giełd towarowych została zniesiona. W jej miejsce Towarowa Giełda Energii stworzyła licencję Maklera Rynku Towarów Giełdowych. Jakie były efekty tych zmian?

Obecnie egzaminy organizuje Towarowa Giełda Energii. Moim zdaniem są one prostsze (pytań jest mniej, nie ma punktów ujemnych), więc bariera wejścia na rynek została obniżona. Wcześniej zdawalność wynosiła ok. 30-40%, a obecnie jest dużo większa. Jest nas – maklerów giełd towarowych – więcej, a zatem przedsiębiorstwa energetyczne mają mniej problemów, żeby znaleźć maklera, który będzie ich reprezentować na Giełdzie. Wraz z mniejszymi wymogami myślę, że trochę obniżył się prestiż zawodu maklera giełd towarowych. Wcześniej egzaminy odbywały się co pół roku, a obecnie Towarowa Giełda Energii może je organizować nawet co miesiąc. Na pewno deregulacja sprzyja wolnemu rynkowi, którego jestem zwolennikiem.

Jak wygląda praca maklera giełd towarowych?

Pracę zaczynam już o 7:00, czyli raczej wcześniej niż maklerzy papierów wartościowych. Rano zazwyczaj robię update tego, co wydarzyło się na rynku poprzedniego dnia wieczorem oraz w nocy. Interesują mnie zagraniczne rynki, które działają dłużej niż polski, np. ropa, energia elektryczna w Niemczech, gaz w zachodniej Europie i Wielkiej Brytanii, rynek uprawnień do emisji CO2, rynek walutowy. Robię poranną prasówkę, czytam najnowsze wiadomości, które zeszły na rynek, sprawdzam sytuację w krajowym i europejskim systemie elektroenergetycznym oraz gazowym, sprawdzam sytuację meteorologiczną. Nieodłącznym elementem są też spotkania traderów, gdzie rozmawiamy, analizujemy, dyskutujemy o rynku oraz decydujemy o pozycjach.

Właściwą część pracy zajmuje ciągła analiza rynku, analiza ryzyka, podejmowanie decyzji oraz zawieranie transakcji na Towarowej Giełdzie Energii, zagranicznych Giełdach oraz na rynku OTC na rachunek firmy energetycznej.

Jakie funkcje może pełnić makler giełd towarowych?

Jest bardzo dużo funkcji, które może pełnić makler-trader. Możemy wyróżnić bilansowanie godzinowe pozycji spółki na rynku SPOT, zabezpieczenie marży na wytwarzaniu energii elektrycznej, hedging zakupu pod dostawy do klientów końcowych, dokonywanie wymiany międzysystemowej energii elektrycznej czy gazu ziemnego. Jest również zarządzanie portfelem praw majątkowych czy też proprietary trading na rynkach towarowych oraz finansowych. My mamy raczej mały bezpośredni kontakt z klientami, z wyjątkiem maklerów którzy pracują w towarowych domach maklerskich. Zarządzamy hurtową pozycją spółki – widzimy jakie jest portfolio klientów, zapotrzebowanie dobowo-godzinowe, hedging, wytwarzanie.

Co jest najciekawsze w twojej pracy? Jak wyglądają trudne sytuacje?

Dla mnie osobiście bardzo ciekawe jest to, że bierzemy udział realnym procesie dostaw towarów, energii elektrycznej czy gazu w kraju, co jest kluczowe dla gospodarki. Mamy realny wpływ na to, co się dzieje w systemie elektroenergetycznym czy gazowym. Decyzje, które podejmujemy są potem widoczne w cenach, przepływach, bilansie. Operujemy towarem z fizyczną dostawą, która codziennie się odbywa – energia elektryczna i gaz ziemny są ciągle produkowane, przesyłane oraz konsumowane.

Jeśli chodzi o trudne sytuacje, tak oczywiście się zdarzają, jak w każdej pracy. Do dzisiaj pamiętam początek agresji Rosji na Ukrainę kilka lat temu czy bardzo trudną sytuację w systemie elektroenergetycznym w sierpniu 2015 roku i 20 stopień zasilania wprowadzony przez PSE. To są takie dni, które zapadają w pamięci, gdyż są to wyjątkowe zdarzenia, często nieoczekiwane oraz dużo dzieje się na rynku, więc decyzje trzeba podejmować szybko i nie ma miejsca na błędy.

Ilu maklerów pracuje na rynku?

Maklerów z licencjami jest więcej niż 400, ponieważ doszły osoby z nowymi licencjami od TGE. Jednak już nie ma oficjalnej listy, która była kiedyś publikowana przez KNF, więc nie wiemy ilu nas dokładnie jest. Liczba maklerów pracujących w danej spółce zależy od jej wielkości i obszarów działalności. Szacuję, że aktywnych maklerów giełd towarowych jest w Polsce około 100-150.

Gdzie pracuje makler giełd towarowych?

Głównym pracodawcą są przedsiębiorstwa energetyczne, które się zajmują obrotem gazem ziemnym czy energią elektryczną oraz spółki paliwowe. Zatrudniać mogą też najwięksi odbiorcy tych surowców czy towarowe domy maklerskie. Sama Towarowa Giełda Energii nie ma potrzeby zatrudniać maklerów, ale niewykluczone, że pracują tam osoby z licencjami.

Czym się różni działalność firmy energetycznej od towarowego domu maklerskiego?

Przedsiębiorstwa energetyczne działają na rachunek własny, a towarowe domy maklerskie pełnią rolę pośredników – dokonują transakcji głównie na rachunek swoich klientów oraz prowadzą rejestry. Małym uczestnikom rynku nie opłaca się uzyskiwać członkostwa na Giełdzie ze względu na wysokie koszty wejścia. Taka firma korzysta z usług towarowego domu maklerskiego, który pośredniczy w dokonywaniu transakcji sprzedaży i zakupu energii elektrycznej, gazu czy praw majątkowych na rynku.

Jak wygląda rynek towarowy w Polsce?

W Polsce jest tylko jedna giełda towarowa – Towarowa Giełda Energii. Jej właścicielem jest GPW w Warszawie. Towarowa Giełda Energii powstała w 1999 roku – na początku XXI wieku był tylko rynek spotowy energii elektrycznej. Rynek stopniowo rozwijał się w ślad za rynkami zachodnimi. W 2005 roku powstał rynek praw majątkowych z odnawialnych źródeł energii, w 2006 roku zapoczątkowany został rynek spot uprawnień do emisji C02, natomiast w 2008 roku uruchomiony rynek terminowy energii elektrycznej, a najmłodszym rynkiem na TGE jest rynek gazu otwarty w 2012 roku, który się dynamicznie rozwinął.

Jak jest zorganizowany obrót na towarowej giełdzie energii?

Wygląda to bardzo podobnie, jak na każdym regulowanym rynku giełdowym. Mamy Towarową Giełdę Energii, której członkami są firmy obracające energią, gazem, prawami majątkowymi oraz towarowe domy maklerskie. Członków Giełdy jest obecnie 70. Są też mniejsze podmioty, które handlują poprzez towarowe domy maklerskie lub są członkami Giełdy tylko na rejestr świadectw pochodzenia. Wszystkie transakcje zawarte na TGE są rozliczane przez Izbę Rozliczeniową Giełd Towarowych.

Czym handluje się na Towarowej Giełdzie Energii?

Podstawowymi towarami są energia elektryczna i gaz ziemny. Dochodzą do tego uprawnienia do emisji CO2 oraz prawa majątkowe (tzw. Certyfikaty: zielone, czerwone, żółte, białe, fioletowe, błękitne – potoczny kolor zależy od rodzaju źródła, z jakiego została energia wyprodukowana). Możemy wyróżnić wiele rodzajów kontraktów terminowych na fizyczną dostawę w podziale na okres dostawy – roczne, sezonowe, kwartalne, miesięczne, tygodniowe, dobowe, godzinowe. Istnieje również rynek instrumentów finansowych, aczkolwiek płynność na nim jest znikoma.

Czy występuje u was analiza fundamentalna lub techniczna?

Tak, zdecydowanie. Fundamenty tego rynku mają swoją specyfiką i je trzeba znać. Są podobieństwa, ale też różnice w stosunku do rynku finansowego. Fundamenty są różne w zależności, jaki rynek czy produkt analizujesz i w jakim okresie. W krótkim horyzoncie czasowym ważne są między innymi takie czynniki jak: temperatura, warunki meteorologiczne, remonty i wypadnięcia mocy wytwórczych, udostępnione moce przesyłowe pomiędzy krajami oraz ceny w krajach sąsiadujących. Ceny na rynku spot są bardzo zmienne i można powiedzieć, że każda z 8760 godzin w roku może mieć inną cenę, tutaj też nie ma zastosowania analiza techniczna.

Na pewno inne czynniki wpływają na cenę energii czy gazu w horyzoncie długoterminowym np.: cena węgla, cena ropy naftowej, cena uprawnień do emisji CO2, bilans systemu za kilka lat, marża na produkcji, rozwój gospodarczy, czy zmiany regulacyjne. Rynek gazu się globalizuje i występują coraz bliższe korelacje między USA, Europą, Bliskim Wschodem i Azją. Wynika to z coraz większych możliwości w transporcie gazu LNG, budowanych jest sporo terminali skraplających oraz regazyfikacyjnych, a także nowej podaży z USA, Kataru czy Australii i pojawiającego się popytu z Europy czy Azji. Odnośnie analizy technicznej to, moim zdaniem, płynne kontrakty terminowe na dostawy kwartalne czy roczne na rynkach rozwiniętych można analizować technicznie – jak to mówią „the chart never lies”. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej sprawdza się umiejętne połączenie analizy fundamentalnej oraz technicznej.

Jak wyglądają obroty na Towarowej Giełdzie Energii??

Koniunktura w dużym stopniu zależy od wprowadzanych przez Państwo regulacji oraz od stopnia liberalizacji rynku czy od ilości podmiotów chętnych do handlu. W latach 2013-2016 rynek się liberalizował i obroty wyraźnie rosły. Wolumeny handlu są po części wymuszone prawem – jest tzw. obligo giełdowe. Zmusza ono np. PGNiG do sprzedaży ok. 55% gazu wprowadzonego do sieci na Towarowej Giełdzie Energii. Wytwórcy energii elektrycznej (np. PGE) są zobowiązani do sprzedaży 15%, a wcześniej nawet 100% swojej produkcji poprzez Giełdę. Wolumen handlu jest podawany w Megawatogodzinach (MWh), natomiast, aby było przystępnie powiem, że miesięcznie wartościowo jest to około kilku miliardów złotych obrotu.

Jak wygląda rynek towarowy na świecie?

Giełd towarowych na świecie jest bardzo dużo – warto podzielić je na globalne, regionalne oraz lokalne. Wiele krajów ma własne giełdy energii, gazu czy innych towarów z fizyczną dostawą. Najpopularniejszymi globalnymi giełdami są; Inter Continental Exchange (ICE) w Wielkiej Brytanii, Chicago Mercantile Exchange (CME) i New York Mercantile Exchange (NYMEX) w Stanach Zjednoczonych. Na tych globalnych rynkach występują bardzo duże obroty i jest notowanych bardzo wiele instrumentów, a ceny takich produktów jak np. ropa naftowa są uznawane na całym świecie. Regionalne giełdy blisko nas to: European Energy Exchange (EEX) w Niemczech, Nord Pool w Skandynawii, czy Paneuropean Gas Exchange (PEGAS). Notowania na tych rynkach stanowią odniesienie dla kontraktów na sąsiednich mniejszych rynkach. Warto zauważyć, że rynki się konsolidują – jedne większe giełdy przejmują inne mniejsze lub jedna giełda obsługuje kilka obszarów bilansowania.

Jakie według Ciebie są perspektywy dla Towarowej Giełdy Energii?

Przez kilka lat nasz rynek się rozwijał, rosła płynność, rynek się liberalizował, nowe spółki wchodziły na Giełdę, było wielu nowych niezależnych dostawców. Obecnie moim zdaniem następuje okres stabilizacji, bądź pewien regres, wchodzą nowe regulacje, zmniejsza się obligo giełdowe, spółki się konsolidują. Wnioskuje, że państwowe koncerny odzyskują rynek. Przykładowo PGE przejęło polskie aktywa EDF, ENEA przejęła aktywa ENGIE w Polsce. Zmienia się ustawa o OZE oraz prawo dotyczące magazynowania gazu, które trochę zniechęci do importu gazu do Polski inne niż PGNiG podmioty, zmniejszy konkurencyjność i aktywność na rynku gazu w Polsce. Na Towarowej Giełdzie Energii wprowadzony został rynek finansowy, ale on nie odniósł sukcesu – nie ma nim płynności. Kolejnym wyzwaniem jest dyrektywa MiFID II nadchodząca już w 2018 roku oraz zmiana rynku terminowego towarowego (RTT) na zorganizowaną platformę obrotu (OTF), a może będziemy też świadkami rewolucji Blockchain. Moim zdaniem trzeba patrzeć pozytywnie w przyszłość i wychodzić na nowe, bardziej płynne rynki, szukać nowych rozwiązań, możliwości, technologii. Rynki się zmieniają i zmieniać będą, więc miejmy oczy szeroko otwarte i działajmy.