ANALIZY

Spółki groszowe – czy warto w nie inwestować?

Spółki groszowe to te, których kurs wynosi poniżej 1 zł. Jedni uważają, że to świetny materiał na inwestycje bo „trzeba kupować kiedy jest tanio”. Inni trzymają się od nich z daleka, wychodząc z założenia, że cena poniżej 1zł źle świadczy o spółce. Postanowiłem sprawdzić jaka jest o nich prawda. Przeprowadziłem badanie, którego celem było obliczenie rentowności inwestycji w spółki groszowe.

Założenia

  • spółki notowane na GPW w systemie notowań ciągłych,
  • kurs zamknięcia na ostatniej sesji w danym roku kalendarzowym poniżej 1 zł,
  • okres badania: 2000-2016 (źródło: bossa.pl – dane z wcześniejszych lat nie były dostępne)
  • 16 dni badania: 2015-12-30, 2014-12-30, 2013-12-30, 2012-12-28, 2011-12-30, 2010-12-31, 2009-12-31, 2008-12-31, 2007-12-28, 2006-12-29, 2005-12-30, 2004-12-31, 2003-12-31, 2002-12-31, 2001-12-31, 2000-12-29.

Przebieg badania

  1. Sporządziłem listę spółek groszowych dla poszczególnych dni badania. Generalnie ich liczba rosła wraz z całkowitą liczbą spółek na GPW. Sporo przybyło po 2007 roku. Łączna liczba pozycji we wszystkich 16 dniach badania wyniosła 387.
    liczba-spolek-groszowych-na-gpw1
  2. Jedna na trzy spółki nie znajdowała się na liście obecnie notowanych. Aby określić wartości bieżące musiałem więc sprawdzić, co stało się z brakującymi pozycjami. Te, które:
    1. zmieniły nazwę i są nadal notowane otrzymały wartość bieżącą równą obecnemu kursowi (z dnia 02.12.2016),
    2. zostały wykluczone z obrotu w związku postępowaniem upadłościowym lub decyzją KNF otrzymały wartość bieżącą 0,
    3. zostały wykluczone z obrotu w związku ze zniesieniem dematerializacji akcji otrzymały wartość bieżącą równą kursowi określonemu w przymusowym wykupie,
    4. zostały przejęte lub których struktura własnościowa bardzo się zagmatwała zostały usunięte z listy (6 pozycji).
  3. Dwie trzecie spółek miało „na koncie” różne operacje mające wpływ na kurs (podziały i scalenia akcji, wypłaty dywidend, itd.). Aby prawidłowo obliczyć stopy zwrotu, historyczne kursy zostały zastąpione kursami skorygowanymi o te operacje (źródło: stooq.pl).
  4. Na podstawie skorygowanych historycznych stóp zwrotu oraz wartości bieżącej kursów (z dnia 02.12.2016) zostało obliczonych 16 średniorocznych stóp zwrotu (CAGR). Przyjąłem założenie, że spółki z danego dnia badania stanowią jeden portfel a w każdą ze spółek inwestowana jest taka sama kwota. Powstało zatem 16 portfeli różniących się od siebie czasem trwania inwestycji (1-16 lat). Dla porównania, odpowiednie stopy zwrotu zostały policzone dla indeksu WIG.

srednioroczne-stopy-zwrotu

WNIOSKI

Wyciągając wnioski trzeba pamiętać, że do 2007 roku „groszówek” było niewiele więc stopy zwrotu dla portfeli 9-16 zostały obliczone na podstawie 8-krotnie mniejszej liczby danych. Ponadto, obliczenia zostały wykonane jedynie dla 16 dni z okresu 16 lat. Niewykluczone, żeby były spółki, których kurs w trakcie roku wynosił poniżej 1zł lecz na koniec roku wzrósł powyżej. Te nie wzięły udziały w badaniu.

Myślałem, że spółki groszowe poniosą zdecydowaną klęskę lecz wynik porównania wcale nie jest jednoznaczny. Na pewno widać wyraźną korelację między portfelami „groszówek” a WIG. W pierwszych 8 latach średnioroczne stopy zwrotu są porównywalne. Jednak, w okresie 9-16 lat, spółki groszowe wypadają trochę gorzej.

Średnia arytmetyczna dla wszystkich średniorocznych stóp zwrotu portfeli wynosi -1%, a dla WIG’u +3,3%. Przegrywają zatem nieznacznie. Szczególnie gdyby średnia dla portfeli była ważona liczbą zawierających się w nich spółek (+1,5%). Spora różnica występuje natomiast w odchyleniu standardowym: portfele 12,3%, WIG 3,8%. Inwestując w spółki groszowe ponosimy zatem sporo większe ryzyko a oczekiwana stopa zwrotu jest co najwyżej zbliżona do indeksu. Zatem jeśli nie masz doświadczenia, odpowiedniej wiedzy, lepiej je omijać i wybierać indeks.

Chcąc zobrazować ten stan rzeczy przenieśmy się w świat skoków narciarskich. Mamy dwóch skoczków. Pierwszy z nich osiąga średnią długość skoku 100m a wszystkie jego skoki są podobne – 100m, 98m, 102m, itd. Drugi z nich nazywa się Piotr Żyła. Załóżmy, że jego średnia to również 100m (może nieznacznie mniej). Jednak on skacze raz 120m i kończy zawody na podium a raz 80m i odpada z zawodów po pierwszej serii. Inwestowanie w spółki groszowe jest jak skakanie Piotra Żyły 🙂 Który sportowiec jest lepszy? Skoro wyniki uzyskują podobne to lepszy ten, który jest bardziej przewidywalny. Piotr Żyła to najsympatyczniejszy członek kadry i bardzo go lubię. Chodzi mi jedynie o analogię w interpretowaniu wyników.

Inna sprawa to udział inwestycji zyskownych w portfelu. Zaledwie jedna na trzy inwestycje kończyła się powyżej zera. Oczywiście strategia może być zyskowna mimo, że ma niską trafność, o ile przeciętna stopa zwrotu jest odpowiednio wysoka. Jednak, biorąc pod uwagę psychologię inwestowania, im niższa trafność strategii, tym trudniej ją realizować. Trudno jest znosić długie serie strat szczególnie, jeśli są one relatywnie wysokie, czekając na upragniony zysk. Inwestor jest tylko człowiekiem 🙂

Pobierz plik z wyliczeniami

Komentarze

Dodaj komentarz

  • „Niewykluczone, żeby były spółki, których kurs w trakcie roku wynosił poniżej 1zł lecz na koniec roku wzrósł powyżej. Te nie wzięły udziały w badaniu.”

    Prosiłbym o rozjaśnienie tego fragmentu. Czy chodziło Panu o to, że „na koniec roku wzrósł Z POWROTEM powyżej 1 zł”?

    • Dzień dobry Kamil, dziękuję za wpis. Przedmiotem badania były spółki, które kosztowały poniżej 1zł w określonych dniach badania – na koniec ostatniej sesji w danym roku kalendarzowym (łącznie 16 dni). Zatem jeśli była jakaś spółka, której w trakcie roku zdarzało się kosztować mniej niż 1zł, ale na zamknięciu ostatniej sesji w danym roku kalendarzowym jej kurs wynosił powyżej 1zł, to taka spółka nie pojawiła się w badaniu. Dni badania było jedynie 16 w ciągu 16 lat. Aby wychwycić każdą spółkę, która kiedykolwiek kosztowała poniżej 1zł, należałoby sprawdzić wszystkie sesje, w okresie dla którego dostępne są dane, zatem ok. 4800 dni (16 lat x ok 250 sesji). Wymagałoby to jednak dużej ilości czasu, gdyż w dużej mierze byłaby to „ręczna robota”. Większość spółek notowanych przed laty nie znajdziesz wśród dziś notowanych – zmieniały nazwy, bankrutowały, wycofywały się z giełdy, nastepowały różne zmiany właścicielskie. Pozdrawiam, Artur