ARTYKUŁY

Jak zacząć inwestować aktywnie – 12 porad

Pokonanie rynku zależy od przewagi konkurencyjnej nad jego uczestnikami. Jeśli jej nie posiadasz, nie ma sensu próbować wygrać z rynkiem. W takim wypadku powinieneś inwestować pasywnie, grając indeksowo i nastawiając się długi horyzont czasowy. Jeśli jednak chciałbyś uzyskiwać stopy zwrotu wyższe od indeksu, musisz zbudować strategię, która da Ci przewagę konkurencyjną. Poniżej znajdziesz porady jak zacząć inwestować aktywnie.

1. Ucz się

Jak zacząć inwestować bez wiedzy? Można, ale szkoda portfela 🙂 Czytaj książki, blogi, gazety, portale giełdowe, itd. Śledź grupy dyskusyjne. Oglądaj materiały video. Słuchaj mądrych ludzi – bierz udział w wykładach, czytaj wywiady z inwestorami, którzy odnoszą sukcesy. Rób notatki. Spisuj myśli, które wydają Ci się szczególnie ważne. Jeśli czegoś nie rozumiesz – pytaj, gugluj, narzucaj się światu 🙂

2. Zadawaj właściwe pytania

„Ile może urosnąć spółka X? Co obecnie warto kupić? Kiedy skończą się spadki?”

Pytań tego typu zadawać nie ma sensu, a paradoksalnie zadawane są one najczęściej np. na forach czy grupach dyskusyjnych. Nikt nie zna przyszłości. Każda inwestycja wiąże się z jakimś ryzykiem. Nie ma nic pewnego, jest tylko jakieś prawdopodobieństwo sukcesu. Ilu ludzi, tyle strategii. Jeden poluje na częste małe zyski, drugi na duże, ale rzadsze. Czasami dany moment dla jednego będzie dobry do kupna, dla innego do sprzedaży. Skąd wiesz jakie są założenia osoby, która udziela Ci rekomendacji? Nie pytaj o rybę, lecz o wędkę. Pytaj ludzi jak inwestują, z jakich korzystają narzędzi itd. Nie pytaj jednak przypadkowych osób. Większość traci pieniądze na giełdzie. Oczekiwana stopa zwrotu z inwestycji w oparciu o rekomendację przeciętnej osoby będzie ujemna.

3. Testuj, testuj, testuj

Miej dystans do wszystkiego co przeczytasz, zobaczysz, usłyszysz. Szczególnie do informacji od przypadkowych osób czy nieznanych źródeł. Jeśli ktoś poleci ci jakieś narzędzie analizy technicznej, sprawdź jak się ono sprawdzało historycznie. Przejrzyj wykresy wielu spółek lub skorzystaj z aplikacji umożliwiających testy wsteczne, np. Metastock czy Amibroker. Jako uzupełnienie testów możesz założyć rachunek demo.

4. Bierz udział w szkoleniach

Jeśli, mimo wszystkich przeczytanych, obejrzanych i przesłuchanych materiałów czujesz, że brakuje Ci wiedzy, pomyśl o szkoleniach. Analiza techniczna, psychologia inwestowania, analiza sprawozdań finansowych – jest ich cała masa. Bywają kosztowne, ale myślę, że wiele z nich pozwoli Ci zaoszczędzić sporo czasu, nerwów i gotówki 😉

5. Zacznij od akcji

Akcje czy waluty – to często pojawiające się pytanie w dobie wysypu platform forex’owych. Akcje są łatwiejsze. Czynników mających na nie wpływ jest mniej i są one mniej skomplikowane. Jeśli jesteś początkujący i inwestujesz w dłuższym horyzoncie czasowym, przy akcjach nie masz kosztów SWAP’ów, które pojawiają się na platformach forex’owych. Jeśli opierasz się na analizie technicznej, na forex’ie nie masz informacji o wolumenie. Znam osoby, które rozpoczęły od forex’u i osiągają sukcesy. Jeśli jednak zaczynasz od forex’u i Twoje efekty nie są zadowalające, rozważ przeniesienie się na rynek akcji.

6. Nie ryzykuj więcej, niż mógłbyś stracić

Ewentualne straty traktuj jako koszt nauki. Polecam Ci zacząć inwestowanie jak najmniejszymi kwotami, tak aby za tę naukę nie przepłacać 🙂 Jak zacząć inwestować, żeby nie żałować? Nie ryzykuj więcej, niż wynosi Twoja akceptowalna strata. Nie inwestuj pieniędzy, których będziesz potrzebować, a w szczególności tych pożyczonych.

7. Miej plan B

Nikt nie zna przyszłości, więc nikt nie wie czy dana inwestycja się powiedzie. Jedyne na co mamy wpływ to wysokość ewentualnej straty. Zanim dokonasz kupna, stwórz plan B. Określ poziom kursu, przy którym uznasz swoją porażkę i się wycofasz. Możesz skorzystać ze zleceń STOP LOSS lub po prostu pamiętać o tym poziomie. Jeśli nie określasz planu B, teoretycznie ryzykujesz całym kapitałem. Jeśli świadomie rezygnujesz z planu awaryjnego radzę mocno zdywersyfikować portfel i nastawić się na długi termin lub zrezygnować z inwestowania.

8. Kupuj stopniowo

Podziel kapitał na kilka części, na przykład na 3-5. Załóżmy, że stosujesz STOP LOSS’y. Zainwestuj pierwszą część. Czekaj, aż będziesz w stanie ustawić STOP LOSS na poziomie, który da ci pewność, że na pierwszej transakcji już nie stracisz. Dopiero wtedy zainwestuj drugą część. Analogicznie postępuj z kolejnymi częściami. Dzięki temu w danym momencie ryzykujesz, że stracisz jedynie na jednej części kapitału. Jednocześnie pozwalasz rosnąć wszystkim częściom dotychczas zainwestowanych pieniędzy.

9. Graj z trendem

Jeśli stosujesz analizę techniczną, graj z trendem. Wszyscy się zgadzają, że „trend is your friend”. Jednak, według moich obserwacji, większość gra przeciw-trendowo, „polując” na dołki, bez planu B, co się często kończy się przynajmniej zamrożeniem kapitału.

10. Długi horyzont

Jak zacząć inwestować gdy nie masz doświadczenia? Zacznij od długiego horyzontu czasowego inwestycji. Im dłuższy horyzont, tym mniej czasu musisz poświęcić, tym spokojniej możesz podejmować decyzje i tym mniejsze ponosisz koszty prowizji. Ponadto, niektóre narzędzia dają lepsze rezultaty w dłuższym horyzoncie czasowym. Możesz go skracać w miarę wzrostu zaufania do swojej strategii.

11. Dywersyfikuj

Im większą masz wiedzę (przewagę nad innymi), tym większą koncentrację portfela możesz zastosować. Koncentracja zwiększa szanse na pokonanie rynku. Jeśli dopiero stawiasz pierwsze kroki – dywersyfikuj. Koncentrując, mógłbyś uzyskać efekt odwrotny do zamierzonego.

12. Rób okresowe podsumowania

Analizuj dokonane inwestycje. Tym częściej, im mniej zadowalające są Twoje wyniki. Sprawdź, jak często kupowałeś pod wpływem emocji, wbrew swoim założeniom. Ile razy nie kupiłeś, mimo że miałeś sygnał kupna. Ile razy sprzedałeś przedwcześnie mimo tego, że nie było sygnału kupna. Ile razy nie sprzedałeś mimo tego, że Twoja strategia dawała Ci taki sygnał. Ile razy zainwestowałeś za dużo/za mało w stosunku do swoich założeń. Analizuj i wyciągaj wnioski.

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Zastanawiam się nad rozpoczęciem inwestowania lecz powstrzymuje mnie jedna rzecz – czas. Nie wiem czy warto go poświęcić na naukę i giełdę? Czy to się opłaci, czy to gra jak u bukmachera? Obecnie rozwijam startup i to na niego poświęcam 90% czasu. Ciekawy artykuł, zmusił mnie do zastanowienia. Pozdrawiam!

    • Cześć, dzięki za komentarz, bardzo się cieszę, że pobudził Cię do przemyśleń. Jeśli rozwijasz startup, to faktycznie możesz mieć problem z czasem. Chyba lepiej skupić się na jednym projekcie w 100%. W moim akurat przypadku nauka wymagała dużo czasu 🙂 Ale pasjonował mnie temat, więc chętnie ten czas poświęcałem.
      Jeśli nie miałbym czasu na naukę, raczej odpuściłbym inwestowanie AKTYWNE. Zwłaszcza jeśli za Twoim startup’em stoi jakaś Twoja pasja – w jej rozwój warto w pierwszej kolejności inwestować bo dzięki niej łatwiej będzie Ci uzyskać przewagę konkurencyjną w tym co robisz. Chyba nie za bardzo zachęciłem Cię do nauki inwestowania 🙂
      Nie mając dużej wiedzy i czasu na naukę ewentualnie rozważyłbym inwestowanie PASYWNE:
      – jeśli nie mam wiedzy, nie próbuję pokonać rynku, tylko inwestuję INDEKSOWO (kupuję cały rynek, np. poprzez fundusz inwestycyjny),
      – mocno DYWERSYFIKUJĘ portfel (łącznie z dywersyfikacją geograficzną),
      – nastawiam się na DŁUGI TERMIN, najlepiej przyjmując horyzont „emerytalny”. Im krótszy horyzont jesteś w stanie zaakceptować, tym mniejsza powinna być kwota inwestycji.
      – można podzielić kapitał i rozłożyć inwestycje w czasie, np. ustawiając comiesięczne stałe zlecenie kupna, aby uniknąć ryzyka, że trafiłbyś z jednorazowym kupnem akurat w okolicach szczytu.

      Na temat inwestowania PASYWNEGO trochę przewija się też w artykule „Jak zacząć grać na giełdzie”.
      Pozdrawiam,
      Artur